Nasi podopieczni

Jeśli z rozmaitych powodów nie możesz przygarnąć zwierzaka, a chciałbyś mu pomóc, możesz adoptować go na odległość, czyli wirtualnie. Adopcja wirtualna to doskonała forma pomocy naszym zwierzętom - Wasza hojność i wielkie serce mogą odmienić los naszych podopiecznych. Wirtualnym opiekunem dowolnego zwierzęcia spośród naszych podopiecznych może zostać każda zainteresowana osoba, firma, organizacja, a także grupa ludzi jak np. szkoła, klasa, rodzina itd.

Adopcja wirtualna polega głównie na wspieraniu finansowym wybranego zwierzaka. Uzyskane w ten sposób pieniądze są przeznaczane na badania, leczenie i zabiegi sterylizacji/kastracji, opłaty za pobyt zwierzaków w hotelach i pensjonatach dla zwierząt, zakup leków, witamin, karmy, kojców, bud, drapaków itp. Jednym z najważniejszych celów naszej fundacji jest zapobieganie bezdomności zwierząt, dlatego dołożymy wszelkich starań, aby Twój wirtualny podopieczny znalazł jak najszybciej ciepły i kochający dom.

Adoptując wirtualnie zwierzaka nie podejmujesz żadnych zobowiązań wobec zwierzęcia, czy wobec naszej fundacji. Adopcję wirtualną możesz przerwać w każdej chwili, bez podania powodów - my, a zwłaszcza Twój wirtualny podopieczny, i tak będziemy Ci bardzo wdzięczni za okazaną pomoc. W przypadku, gdy Twój podopieczny znajdzie dom stały, poinformujemy Cię o tym fakcie bezzwłocznie - będziesz mógł wówczas zaadoptować wirtualnie kolejnego zwierzaka lub po prostu zrezygnować z adopcji.

Wpłacając na nasze konto kwotę minimum 30 zł na psa czy kota, lub minimum 50 zł na konia, zostajesz wirtualnym opiekunem wybranego zwierzaka na 1 miesiąc. Dokonując takiej samej wpłaty w kolejnym miesiącu przedłużasz swój status wirtualnego opiekuna. Jeżeli chcesz zrezygnować, wystarczy tylko napisać do nas maila ze stosowną informacją i nie wpłacać kolejnej kwoty. Ponieważ pieniądze są wydawane na bieżąco (na cele wspomniane powyżej), fundacja nie zwraca wpłaconych pieniędzy.

W zamian za adopcję wirtualną możemy umieścić pod opisem adoptowanego zwierzaka krótki tekst Twojego autorstwa, imię i nazwisko, nazwę firmy, logo, banner, link itp. Opiekunowie adopcyjni mogą także otrzymywać od nas zdjęcia i najnowsze informacje dotyczące wybranego zwierzaka.

Aby zostać wirtualnym opiekunem jednego z naszych podopiecznych:

  1. Wybierz z działu "Nasi podopieczni" zwierzaka, któremu chcesz pomóc.
  2. Skontaktuj się z nami mailem (fundacja@przyjacieledlazwierzat.com) lub telefonicznie (602 380 777), deklarując miesięczną kwotę i podaj dane do korespondencji.
  3. Co miesiąc wpłacaj zadeklarowana kwotę na konto fundacji w tytule przelewu wpisując "Adopcja wirtualna + imię wybranego zwierzaka".
(Odsłon: 239 / ID: 36)
15.11.2011
Nieszczęścia i choroby Maxa, starczyłyby na kilka opowieści o psiej niedoli. Po ponad pół roku, dzięki Naszej Wolontariuszce i jej Mamie, znaleźliśmy dla Maxa cudownych opiekunów, którzy pokochali Maxa, mimo jego kalectwa i uciążliwych czasami nawyków. Stworzyli mu wspaniały domek zastępczy, gdzie czuje się kochany i bezpieczny.
(Odsłon: 255 / ID: 35)
13.11.2011
Benuś był malutkim jagniątkiem , kiedy do nas trafił. Przywieźliśmy go ze skupu jagniąt, który corocznie jest organizowany przez górali - wtedy tysiące, malutkich jagniątek skupuje się na rzeź , jadą do Włoch... Baranek miał szczęście, za mało ważył, uprosiliśmy hodowce,żeby nam go odsprzedał, choć był już naznaczony czerwonym krzyżem, za tydzień miał wrócić podtuczony na kolejny skup.Teraz baranek jest okazałym Benusiem, który budzi respekt i czasem potrafi pogonić "intruza"> Jest wesoły, towar...
(Odsłon: 301 / ID: 34)
02.11.2011
Danja jest młodą klaczą, która została doprowadzona do skrajnego zaniedbania. Kiedy ją do nas przewoziliśmy była wychudzona, wylękniona, oblepiona własnymi odchodami.Jej poprzedni właściciel przez pół roku nie wypuszczał jej z ciemnego pomieszczenia, ledwo dorzucał jej coś do jedzenia i słomę na ściółkę. Dzięki pomocy wspaniałej osoby wykupiliśmy Danję i przy jej wsparciu Danja utrzymywana jest w pensjonacie dla koni. Klaczka jest już spokojniejsza, ale ma swój charakter, bywa niesforna, ale n...
(Odsłon: 1301 / ID: 32)
31.08.2010
Maniuś został uratowany przez dobrych ludzi, którzy nie byli obojętni na los krzywdzonego zwierzęcia.Był przepędzany, dręczony przez dzieci,które zrobiły sobie z niego zabawkę...Wezwano nawet sanepid i straż miejską do usunięcia kota spod bloku, tak jak byłby zagrożeniem dla ludzi. to smutne, że tak wrogo traktujemy zwierzęta, które są z nami, dzięki temu, że oswoiliśmy je tysiące lat temu...
(Odsłon: 2062 / ID: 7)
01.12.2008
Mały piratnik Psotek, został przyniesiony do lecznicy weterynaryjnej, z którą współpracujemy, przez Panią, która odratowała go raz z jego rodzeństwem z likwidowanej Huty Szopienice.Psotuś na początku był bardzo nieufny w stosunku do ludzi i nie pozwalał się brać na ręce. Teraz jest niesamowitym pieszczochem.Nie dowiemy się, co mu się złego przytrafiło, wskutek czego ma tylko połowę tylnej łapki. Mimo tego kalectwa jest wesoły,zdrowy i bardzo zwinny, prawdziwy z niego urwis!Będzie poddany rehabi...
(Odsłon: 2000 / ID: 2)
12.11.2008
Jest naszym drugim koniem, który przyjechał do nas z rejonu Podkarpacia. Ma ponad 20 lat i przez cale swoje życie ciężko pracowała na roli i rozwożąc mleko na wsi. Przez ostatnie kilka miesięcy, ze względu na chorobę swego pana, stała w ciemnej i brudnej stajni, nie wychodząc na powietrze. Nie znała też, co to znaczy wypas na łące, bo była przywiązywana na podwórzu łańcuchem. Dzięki pomocy Pani Kasi, która wyszukuje pokrzywdzone przez los konie, i zwróciła się do nas o pomoc w znalezieniu dla ...
statystyka
07.02.2012, 03:49:26 Zalecana rozdzielczość: 1024 x 768 Kontakt: fundacja@przyjacieledlazwierzat.com