Czy każdy kot nie lubi wody i zawsze spada na cztery łapy? Warto dowiedzieć się, co z często powtarzanych powiedzeń jest prawdą, a co tylko mitem.
Mit: Koty nie potrafią pływać
Fakt: Koty, których ewolucja odbywała się w suchych częściach Eurazji, z natury nie są oswojone z wodą. Pierwsze domowe koty pojawiły się w pustynnym Egipcie. Jednak badania wykazały, jeśli zwierzę styka się z wodą od kociaka, bardzo chętnie się w niej chlapie. W stanie dzikim niektóre koty szukają w wodzie pożywienia. Taraj, czyli kot cętkowany, spotykany w Nepalu, Indiach i Chinach znany jest jako pływający kot. Wyjątkowo długie pazury pomagają mu polować na ryby.
Mit: Koty utrzymują równowagę za pomocą wąsów.
Fakt: Kot za pomocą wibrysów ocenia swoje otoczenie, np. gdy chce się przedostać przez szczelinę, za ich pomocą szacuje jej szerokość. Nie mają one jednak ani negatywnego, ani pozytywnego wpływu na kocią równowagę.
Mit: Kot zawsze wyląduje na czterech łapach.
Fakt: Spadający kot będzie się starał w locie obrócić tak, by wylądować łapami do dołu. Wiele kotów przeżywa upadek z dużej wysokości, ale nie mniejsza ich liczba traci życie lub staje się kalekami. Każdy kto mieszka powyżej pierwszego piętra i ma w domu koty, powinien pomyśleć o zastosowaniu ekranów lub siatek zabezpieczających na balkonie i oknach.
Amerykańskie Stowarzyszenie Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt (American Society for the Prevention of Cruelty to Animals) bardzo się starało, by wymazać ten mit. Eksperci stworzyli pojecie "high-rise syndrome" ("zespół urazowy po upadku z wysokiego pietra"), aby wyjaśnić, jakie obrażenia odnoszą zwierzęta domowe w razie upadku. Według raportu Ligi Ochrony Kotów (Cats Protection League) najczęściej łamią sobie przy tym szczęki i miednice.
Mit: Kobieta w ciąży powinna pozbyć się kota/kotów.
Fakt: W świecie krąży przerażająca informacja że od kotów można zarazić się toxoplazmozą. Natomiast zaledwie 10 % populacji kociej jest jej nosicielami, głównym źródłem zakażeń jest surowe mięso, a także niemyte warzywa, owoce, praca w ziemi. Prawda jest taka, że większość osób toxoplazmozę ma już za sobą (nawet o tym nie wiedząc) i tym samym mają na nią odporność. Niestety ginekolodzy ciągle jeszcze zalecają przyszłym matkom pozbycie się kota, jednak nie jest to konieczne, ponieważ pierwotniaki rozwijają się tylko w kale kota. Ciężarna kobieta może się nimi zarazić bezpośrednio lub pośrednio, np. kiedy przetrze usta ręką, którą uprzednio usuwała kocie odchody z kuwety. W zupełności wystarczy, aby przyszła matka unikała kontaktu z kocią "ubikacją" i scedowała obowiązek jej czyszczenia na innego z domowników. Zadbany, odrobaczany kot nie jest dla człowieka żadnym zagrożeniem. która może mieć zły wpływ na rozwój płodu w łonie matki jeśli ta zarazi się toxo podczas ciąży. Warto tez wiedzieć ze TOXOPLAZMOZE CIEZARNYCH SIE LECZY. Natomiast, zakażenie ciężarnej nie oznacza automatycznie przeniesienia zakażenia na płód. Choć takie ryzyko istnieje, prawidłowe leczenie je minimalizuje. Nie ma wiec potrzeby żeby kota się pozbywać albo panikować z tego powodu. Zdrowy rozsadek i zachowanie higieny zdecydowanie wystarczy.
Mit: Kotka powinna mieć przynajmniej raz kocięta.
Fakt: Absolutnie nie ma takich wskazań ani z punktu widzenia zdrowia fizycznego, ani psychicznego kota.
Mit: Wykastrowane zwierzę tyje.
Fakt: Tycie jest spowodowane nadmiernym jedzeniem i brakiem ruchu. Wykastrowany kot może być odrobinę mniej aktywny, dlatego należy mu zapewnić rozrywkę i odpowiednią ilość ruchu. Można też zmniejszyć dzienną dawkę jedzenia i podawać kotu karmy typu light.
Mit: Liżąc swoje rany, koty leczą swoje skaleczenia.
Fakt: Właściwości antybakteryjne kociej śliny potrafią zapobiec stanom ropnym w ranach, więc w tym rozumieniu lizanie ran przez koty jest lecznicze. Jednak po trzech, czterech dniach powinniśmy się starać kota zniechęcić do lizania uszkodzonego miejsca, aby mogło zarosnąć nową skórą. By zniechęcić kota przed ciągłym drażnieniem rany, miejsce wokół niej najlepiej spryskać jakimś gorzkim środkiem dezynfekującym.
Mit: Koty powodują bezpłodność.
Fakt: Nie ma na to żadnych naukowych ani praktycznych wziętych z życia dowodów. Stwierdzenie wyssane z palca.
Mit: Kot powinien codziennie pić mleko.
Fakt: Koty zazwyczaj lubią mleko, ale go nie potrzebują w swojej diecie, jeżeli są właściwie odżywiane. Niektóre koty często po mleku maja biegunki, jeżeli wypiją go zbyt dużo. Jeżeli zamierzamy w ogóle podawać kotu mleko, to tylko w małych ilościach i niezbyt często. Można kupić w naszych sklepach specjalne mleko dla kotów z obniżoną wartością laktozy. Dzikie koty nie piją mleka, od kiedy przestają ssać matkę. Natomiast zawsze powinny mieć świeżą wodę, do której powinny mieć stały dostęp.
Mit: Dobrze karmiony kot nie poluje.
Fakt: Instynkt łowiecki jest tak głęboko zakodowany w kocie, że nawet najbardziej leniwy, domowy spaślak, nie przepuści okazji, by nie zaczaić się na ruchomy przedmiot i nie dopaść go jednym susem. Kot poluje instynktownie, nie tylko z głodu, i niejednokrotnie bawi się swoją zdobyczą, wzbudzając tym niechęć tych, którzy nie rozumieją kociej psychiki. Czasem kot przynosi opiekunowi swój łup. Robi to w dowód miłości lub z chęci zdobycia naszej akceptacji, i żadnymi zakazami czy karami nie zmieni się tych zachowań.
Mit: Koty trzymane w domu nie mogą się niczym zarazić.
Fakt: Niestety mogą- w domu również są narażone na kontakt z zarazkami przenoszonymi drogą powietrzną lub przyniesionymi przez ich właściciela na obuwiu lub ubraniu. Dlatego odpowiedzialny opiekun szczepi także niewychodzące koty.
Mit: Dodawanie czosnku do karmy kotów pomaga w zwalczaniu pasożytów przewodu pokarmowego.
Fakt: Czosnek nie ma żadnego wpływu na robaki żyjące w przewodzie pokarmowym kota. Najskuteczniejszą metodą jest uczciwe leczenie i profilaktyczne odrobaczanie za pomocą środków przepisanych przez weterynarza.
Mit: Koty leczą swoje rany liżąc je.
Fakt: W rzeczywistości lizanie może tylko spowolnić proces gojenia i spowodować większe uszkodzenie rany, zwłaszcza przy szorstkim języku kota.
Mit: Czarne koty przynoszą pecha.
Fakt: I co mają na to powiedzieć opiekunowie czarnego kota w domu? ;-) O dziwo żyją i mają się doskonale, ja również ;-)
Tak naprawdę czarny kolor sierści jest pechowy, ale dla czarnego kota niestety. Dzięki temu zabobonowi, z czasów czarownic i świętej inkwizycji, są często przeganiane, tępione, wszelkiej maści sataniści i inni osobnicy, z zaburzeniami różnego rodzaju, uważają właśnie czarne koty za najlepsze do swoich "obrzędów". Tysiące czarnych kotów na przestrzeni wieków zapłaciło życiem za ludzkie przeświadczenie o ich związkach z diabłem. Czarne koty częściej giną po zmroku pod kołami samochodów. W wielu krajach do dziś czarne koty rzekomo zwiastują nieszczęście, w Anglii zaś - wprost przeciwnie nieszczęsne przynosi biały kot.
Mit: Pies i kot nie mogą żyć w zgodzie.
Fakt: Jak widać na przykładzie wielu osób, które mają pod swoja opieką kota i psa, jest to kolejny stereotyp krzywdzący i kota i psa ;) Te zwierzaki potrafią doskonale się dogadać, albo przynajmniej żyć obok siebie bez specjalnych awantur.
Mit: Jak się ma kota, to się nie wyjdzie za mąż. Koty mają stare panny.
Fakt: Znam wiele "zakoconych" mężatek, matek, rozwiedzionych i wdów - kolejne stwierdzenie wyssane z palca.
I na koniec bardzo przyjemne ludzkie wierzenie:
Kiedyś wierzono, że podczas porodu w pokoju powinna znajdować się kotka- zwiastowała dobry omen dla przyszłej mamy, ponieważ kotka, jak rodzi, mruczy i znosi swój ból z radością, więc jej obecność miała zmniejszać bóle porodowe u kobiety:-)